Wilk przymrużył oczy – 19

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zaszła zbyt daleko w las. Dziewczynka w wielkim uniesieniu obserwowała i czuła las. To powodowało. że coraz bardziej się nim zachwycała. Wilk zauważył ten zachwyt i zrezygnował z pogoni, by nie naruszać porządku lasu.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 18

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił Czerwonych Kapturków.

Poprawka – lubił Czerwone Kapturki, ale zanim mógł się do nich dobrać, musiał najpierw zjeść ich babcie. A te bywały różne – chude, łykowate lub grube, tłuste i wodniste – przeważnie wszystkie były niesmaczne.

Miał po nich wielotygodniowe niestrawności. Kąski małego, soczystego Czerwonego Kapturka były przepyszne, ale niestrawność po zjedzeniu babci była coraz większa. No i ten myśliwy, który zjawia się coraz częściej…

Wilk mocniej przymrużył oczy i wpatrując się w Czerwonego Kapturka, toczył ze sobą wewnętrzną walkę – ulec pierwotnemu instynktowi i podejść do Kapturka, czy rozsądkowi, który podsuwał obraz niesmacznej babci.

Gdy Czerwony Kapturek zbliżył się do wilka na kilka kroków, wilk odwrócił się i odszedł, żeby zapolować na zająca. Długouchy i długoskoki jednak bez wątpienia jest smaczniejszy od starej babci…

Czerwony Kapturek poszedł swoją drogą, nie mając nawet pojęcia, że ominęła go możliwość zaistnienia w baśni i zyskania niezwykłej popularności z tym związanej.

Autor: Ewa Damentka

Wilk przymrużył oczy – 17

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że jest od niej silniejszy i w każdej chwili, jeśli tylko zechce – jednym uderzeniem przewróci ją i schwyci za gardło. Była jednak taka mała, bezbronna i sama w wielkim lesie, a wilki nie polują na ludzi. Pozwoli więc przejść jej przez swój rewir…

Autor: Ewa Majewska

Czerwony samochód – 35

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i zbliżał się do wsi. Na jego platformie leżały ziemniaki, jabłka i nawet narzędzia. Kierowca samochodu zaopatrzeniowego cieszył się, że dostarczy mieszkańcom wsi tego, czego potrzebują do życia, zbudowania domów, pielęgnacji ogrodów oraz wykonania prac remontowych.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 15

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo szła akurat skądś dokądś. W pierwszym momencie instynkt wilka kazał mu jak najszybciej dobiec do dziewczynki. Chwilę później jednak instynkt został wyciszony. Prawdopodobnie dziewczynka miała w sobie jakąś dobrą moc.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 14

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo będzie musiał ją nastraszyć. Przecież płacą mu za to…

Tajny ośrodek w lesie… Dorosłych odstraszają tablice z groźnymi napisami. Mała chyba jeszcze nie umie czytać, skoro zaszła tak daleko.

Wilk, zgodnie z umową, musi teraz wyjść z krzaków, napaść na małą, potarmosić ją i powiedzieć, że następnym razem zrobi jej większą krzywdę…

Nie chciało mu się i gotów był z powrotem zanurzyć się w fotelu przed telewizorem, ale się powstrzymał. Przypomniał sobie o wszechobecnych kamerach. Płacą dobrze… Mus to mus!

Westchnął z rezygnacją. Założył futro i sztuczne, groźnie wyglądające zęby. Wyszedł na ścieżkę, żeby przestraszyć Czerwonego Kapturka. Udało się…

„Niech sobie znajdzie inną drogę do babci” – pomyślał i wrócił do dyżurki z fotelem i telewizorem.

Autor: Ewa Damentka

Czerwony samochód – 34

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i jego pasażerowie oglądali mijane krajobrazy. Pierwszy raz jechali tą trasą i byli jej bardzo ciekawi. Dzielny czerwony samochód dowiózł ich szczęśliwie na miejsce. Zostawili go na parkingu, a sami poszli do górskiego schroniska. Zabawili tam kilka dni, poznając okolicę. Potem wsiedli do czerwonego samochodu, żeby pojechać dalej. Dopiero zaczynali swoje wakacje. Przed nimi jeszcze kilka tygodni aktywnego odpoczynku.

dla Eli napisała Ewa Damentka

Wilk przymrużył oczy – 13

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wyjątkowo źle reagował na czerwony kolor. Drażnił go i wzbudzał najgorsze instynkty. Zaczaił się tuż za zakrętem, do którego zbliżała się właśnie dziewczynka. Jednym zgrabnym susem zerwał z niej czerwony kapturek, po czym bezlitośnie wytargał go i poszarpał, pozostawiając tylko czerwone strzępy na mchu i w igliwiu. Dziewczynka tymczasem – przerażona napaścią wilka i utratą nowej pelerynki – zanosiła się od płaczu, nieświadoma faktu, że trafiła na najbardziej łagodnego wilka w całym lesie i miała wiele szczęścia, tracąc jedynie pelerynę, choć nową i najładniejszą, jaką miała…

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 12

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo rewir ten wydawał się wilkowi nienaruszalny. Choć prawdę jednak mówiąc, sam wilk wiedział, że tak zwana nienaruszalność była umowna. Przykładowo, wiewiórki znajdowały swoje orzechy blisko śpiącego wilka. Dzięciołowi, który nad wilkiem bił dziobem w drzewo, nawet nie przyszło do głowy, by bać się stworzenia na czterech łapach.

Autor: Adam