Ptasie trele – 35

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał nawet do czarnych myśli i natrętnie przełamywał ich bezwład. Ludzie różnie reagowali na ten świergot. Niektórzy zamykali drzwi, okna, serca i umysły, aby móc swobodnie oddawać się urokom melancholii. Inni – przeciwnie, otwierali je szeroko, by wpuścić żywiołową ptasią radość. Ciekawa jestem, co ty zrobisz, gdy ptasi świergot stanie się twoją codziennością.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 14

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło, że rodziców nie ma w nim. „Gdzie oni poszli, ja ich potrzebuję, teraz, natychmiast! Gdzie jest moje mleko, Ja teraz chcę!” – dla potwierdzenia tego faktu z brzuszka odezwał się jakiś dziwny odgłos, to on domagał się jedzenia. Niemowlę zadziałało w sposób, który najbardziej dotychczas się sprawdzał, rozpłakało się głośno i przejmująco.

Autor: Anna-Maria

Za górami za lasami – 40

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie nieszczęście… Chciało być bliżej ludzi, ale góry, lasy i siedem rzek broniło do nas dostępu. Nieszczęście z wielką niechęcią zadowalało się więc zatruwaniem najbliższego otoczenia, ale wciąż miało nadzieję, że uda mu się urosnąć i opanować cały świat.

Autor: Merlinek

Raczkujące niemowlę – 13

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło zagadkowy, nieznany mu przedmiot. Był długi, jasny, śliski, nieco błyszczący i twardy w dotyku. Można było go także zdeformować i podrzeć! To okazało się największą zaletą dla młodego odkrywcy.

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 34

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot otaczał też budynek, w którym pracował weterynarz. Niektóre zwierzęta, słysząc ptasi śpiew, pomimo swoich niedyspozycji, wyglądały jakby zaczęły czuć się lepiej. Samemu weterynarzowi było bardzo przyjemne, być może dzięki śpiewom.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 12

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło śpiącą mamę i czytającego książkę ojca. Ojciec zwrócił się do syna kilkoma słowami, a dziecko wydawało się, że wszystko rozumie. W tym czasie matka się obudziła i zaczęła się przysłuchiwać. Nie mówiła nic, natomiast dziecko zaczęło po swojemu gaworzyć. Później powiedziała mężowi, że skoro nie jest teraz mężczyznom niezbędna, to idzie spać.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 39

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.

Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.

Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.

Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.

Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 11

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło nocną lampkę na stoliku i książkę położoną do góry nogami. Poczuło, że o wiele wygodniej leży się na wielkim łożu rodziców, niż w jego własnym małym łóżeczku. Podpełzło do książki i zaczęło się nią bawić.

dla Eli napisała Paulina Majewska

Ptasie trele – 33

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozlegał się również w moim mieszkaniu. Było ciepło, okna szeroko otwarte, a okoliczne drzewa pełne małych śpiewaków

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 10

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielkie stopy wystające spod kołdry. Miały ciekawy kolor i fakturę. Część z nich miała pomalowane paznokcie. Niemowlę podczołgało się bliżej zaabsorbowane ich widokiem i zaciekawione na tyle, aby przyjrzeć im się z bliska.

Autor: Ewa Majewska