Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Tak to już bywa, że czasami jeden moment zaważy na całym życiu, czy tego chcemy, czy nie…
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Tak to już bywa, że czasami jeden moment zaważy na całym życiu, czy tego chcemy, czy nie…
Autor: Ewa Damentka
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie SENSU, porządkując rzeczywistość, kiedy tylko wdzierał się w nią najdrobniejszy chociaż przejaw chaosu.
Autor: Ewa Majewska
Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Czuł się zrealizowany, ale rozsądek podpowiadał, że przygoda dopiero się zaczyna. Radość i spokój dobrze wpływały jednak na plany najbliższych dni. Wielkich atrakcji nie będzie, bardziej radość dnia codziennego i oczekiwanie na kolejne etapy rozwoju w życiu dziecka.
dla Taty Maleństwa napisał Adam
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo. Wyróżniało się od innych wysokością, rozłożystością gałęzi i wielkością liści.
Niby takie samo, jak te wokoło, ale w ciut większej skali.
Mówimy – zrób trochę więcej niż trzeba. Jeżeli tak będzie, codzienne nadwyżki będą znaczne.
Autor: Adam
Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Kwiaty zakwitły, zrobiło się cieplej. Zapach traw i ziół na polanie był cudowny. Dzisiejszym spostrzeżeniem było falowanie łanów zbóż na wietrze. Ogromne obszary, które wyglądały jak falujące jezioro.
Autor: Adam
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo dobra i przenikliwości. Spod jego korzeni wypływał strumień. Kto zaczerpnął z niego łyk, uzdrawiał swoją duszę i teraz chodzi, uśmiechając się do wszystkich.
Autor: Darek$
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zagęszczenie ludzkości na metrze kwadratowym, co wywoływało zrozumiałą frustrację. „Napijmy się herbaty” – zaproponował mały chłopiec. Po przerwie na herbatę rozluźnione umysły znalazły nowe rozwiązania.. Jest ich zawsze dużo więcej, niż myślisz…
Autor: Ewa Majewska
Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu, że wyrośnie na mądrego i dobrego człowieka, który będzie patrzył na ludzi i na świat Sercem. Dla którego będzie ważne nie tylko jego dobro, ale także dobro ludzi.
dla Taty Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz
Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… ale jakoś nic to nie zmieniało. Zewnętrzne konfiguracje zmieniały się jak w kalejdoskopie, a w głowie chmura kurzu wisiała nieruchomo jak na strychu bez okien.
Autor: Justyna Czekała
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rozłożyste, choć nieco zwichrowane drzewo o chropowatej korze i purpurowych liściach. Latem słońce przeświecało przez cienkie czerwone żyłki i drzewo mieniło się na wietrze odcieniami rdzy, cynobru i szkarłatu. Zimą czerwień w zwolnionym tempie opadała na śnieg, a soki pod chłodną korą przestawały krążyć i drzewo sprawiało wrażenie, jakby usychało na dobre. Ale potem zawsze następowało kolejne lato i drzewo szumiało rudą koroną, co roku większe i mocniejsze.
Autor: Justyna Czekała