Mała śnieżynka – 52

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Był to przepiękny widok, bowiem każda z gwiazdek była inna, każda piękna, błyszcząca i cudowna. Każda, też doskonale czuła wiatr. Wszystkie pozwalały się jemu lekko prowadzić w tym śnieżnym tańcu. Wiatr był ich sprzymierzeńcem, dzięki któremu mogły pokonać tak długą drogę z nieba na ziemię.
Mała Śnieżynka nie walczyła więc z siłami natury, bo chociaż zabawa z wiatrem i koleżankami sprawiała jej dużo radości, wiedziała, że w końcu dotrze do swojego celu.

dla Maleństwa napisała Mama

Ptasie trele – 6

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał także z pewnego sklepu. Był to sklep zoologiczny. Przechodzący nieopodal dziadek z wnukiem weszli do środka. Były tam ryby, gryzonie i ptaki. Dziecko, słyszące świergot ptaków przed sklepem, w środku zapytało oczywiście o ptaki. Z powrotem dziadek wybrał drogę przez rzekę i był ciekaw, o co wnuczek go zapyta.

dla Ewy napisał Adam

Ptasie trele – 5

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot bez pytania tworzył ścieżkę dźwiękową wielu istnień naraz. I gdyby je zapytać, mogłyby pewnie wybrać inną, ale na szczęście ptaki nie pytały nikogo o zdanie, bo właśnie ta była dla wszystkich najlepsza.

Autor: Justyna Czekała

Mała śnieżynka – 51

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Płatki śniegu były tak szczęśliwe wirując i skrząc się w czystym zimowym powietrzu. Ich podniebny taniec i ten moment były tak wyjątkowe, jak wyjątkowa była każda ze śnieżynek.

dla Maleństwa napisała Anna-Maria

Ptasie trele – 4

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot, tupot małych stóp, furkot skrzydeł, zapach maciejki, widok łąki pełnej czerwonych maków, albo żółtego łubinu po sam horyzont, szemrzący potok górski, smak herbaty w górskim schronisku, kominek u przyjaciół, zabawa z dzieckiem, pogłaskanie kota, kurz i pył we włosach po długiej wędrówce … – to wszystko i wiele innych wciąż czeka na zauważenie… dotknięcie i smakowanie… a bardzo niewiele kosztuje!

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 41

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Wielkie betonowe blokowiska zniknęły – zamiast nich powstały osady z gliny, piasku oraz utylizowanych odpadów, wykorzystując darmową i pełną zasobów energię wiatru, słońca i Ziemi.

Mieszkańcy nowo zorganizowanych przestrzeni czuli się w nich lepiej. Byli zdrowsi i dużo spokojniejsi. O co innego też starali się i zupełnie innych dóbr potrzebowali.

Autor: Ewa Majewska

Mała śnieżynka – 50

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Spadały na ziemię. Okrywały ją coraz grubszą warstwą śniegu. Były radością dla narciarzy. Ośnieżone stoki, to raj dla nich. Były ferie, więc dziadek z babcią i wnukiem pojechali w góry na narty. Cieszyli się ogromnie. Dziadek i babcia byli wspaniałymi narciarzami, ale wnuk był jeszcze lepszym narciarzem niż oni. Był młody, szybko się uczył. Opanowywał coraz lepiej technikę jazdy, co ogromnie cieszyło dziadków. Byli mu wdzięczni, że wyzwala w nich niesamowitą energię i że mogą się uczyć od niego.

dla Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Ptasie trele – 2

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot, gwary, chichot dzieci – zabawa. Tupot biegania i okrzyki radości. Takie rodzinne zabawowe popołudnie.

Autor: Adam