Mikołaj szykował – 48

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu również ludzkie marzenia. Wystarczy przypomnieć sobie twarze rodziny i przyjaciół, i pomyśleć o tym, co mogłoby ich ucieszyć…

Mikołaj mówi, że wtedy spływa na niego nowe natchnienie…

Potem warto pomyśleć o bliższych i dalszych znajomych, sąsiadach, ludziach mijanych na ulicy i widzianych z okien autobusu czy tramwaju… O prezentach, które chcieliby mieć ludzie na całym świecie…

Mikołaj odczytuje takie myśli, potem szykuje prezenty i stara się dogodzić, dotrzeć do każdego, do kogo się da… Przeciska się przez zasieki, gruzowiska, mury żelbetonowe. Mówi czasem, że gdyby więcej ludzi wierzyło w niego, to mógłby być jeszcze bardziej skuteczny…

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 11

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zboże. Gdy przyszedł odpowiedni czas, zboże zostało skoszone i zebrane. Jesienią i zimą powstawał z niego czarny chleb. Zimą na kromkach tego chleba gościł biały ser i miód. Do popijania było gorące kakao w kubku ze słoneczkiem.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 31

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił, by góry stały się lepiej widoczne, a woda w morzach i jeziorach bardziej odbijała promienie słoneczne.

Wszystko stało się bardziej ostre, jak dobre zdjęcie i piękniejsze, jak dobrze przyprawiona potrawa.

Autor: Adam

Mikołaj szykował – 47

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu krasnoludy. Właśnie – mały Jasio nie lubił zdrobnień i na krasnoludki mówił krasnoludy. Jasio szybko chciał być duży. Obserwował dorosłych i chciał robić rzeczy należące tylko do dorosłych. Ponadto wiedział, że z Mikołajem do końca nie wiadomo, czy istnieje, a powszechne wchodzenie z prezentami przez komin wydawało się malcowi nieprawdopodobne.

Aby jednak sprowadzić Jasia do świata dziecięcego, rodzice zorganizowali zabawę w Mikołaja, któremu w szykowaniu prezentów pomagały dzieci, w tym także Jaś.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 9

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś, co można nazwać enklawą. Piękny zapach przyrody, jeziora z szuwarami i pałkami wodnymi. Krążące nad enklawą ptaki szukające pożywienia. Był to obszar, który trzeba było odkryć. Gdy ktoś się tam już dostał, czekały go piękne widoki, które można było uwiecznić na zdjęciach.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 8

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie zagubienia. Miało potargane futerko i za długą opadająca na oczy sierść. Ujrzał je przechodzący obok fryzjer. Wyciągnął z torby nożyczki, pogłaskał i delikatnie uregulował opadającą na oczy – zbyt długą grzywę. Poczucie zagubienia przejrzało na oczy, uśmiechnęło się i przestało już rosnąć!

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 7

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło dzikie zwierzę. Ciągle sprawiało problemy, a że nikt łącznie z nim samym nie wiedział, że to przecież nieudomowiona bestia, wszyscy zgodnie stwierdzili, że zwierzę jest chore i jako takie najbezpieczniej trzymać je w klatce. Tkwiłoby tam do końca życia, przekonane o słuszności swojego zamknięcia, gdyby przypadkiem nie zobaczyło przez kraty podobnego sobie na wolności. Klatka została rozniesiona w pył, a zwierzę zniknęło w lesie za siedmioma rzekami, gdzie od początku było jego miejsce.

Autor: Justyna Czekała